Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

3.04.2015
piątek

Obawy Pekinu

3 kwietnia 2015, piątek,

Pod koniec marca Chińska Partia Komunistyczna ogłosiła, że władze ChRL zdecydowały się na wprowadzenie regulacji dotyczących tańców, w których udział biorą głównie chińskie emerytki (informowała o tym również „Gazeta Wyborcza”).

Pekin postanowił ograniczyć twórczą ekspresję starszych pań, które gromadzą się na skwerach i placach całego kraju i po prostu tańczą, i zakazał wykonywania wymyślanych przez nie układów choreograficznych. Powołany przez władze zespół tancerzy oraz instruktorów fitness (i zapewne urzędników) dokonał wyboru 12 tańców, które od tej pory będą dozwolone.

Wraz ze szczegółami dotyczącymi układów grupy otrzymają również listę dozwolonych piosenek. Media donoszą też, że niektórzy mieszkańcy się skarżyli, że muzyka wybierana przez tańczące grupy jest zbyt głośna i nie spełnia walorów estetycznych.

Tańczące emerytki, Szanghaj

Tańczące emerytki, Szanghaj

Kto raz odwiedził Chiny, ten wie, że hałaśliwe dźwięki atakują przechodniów chińskich miast dosłownie na każdym kroku. Muzyka wylewa się z trzeszczących głośników ustawionych przy drzwiach wejściowych punktów usługowych i stanowiąc osobliwą zachętę do wyboru danego fryzjera czy sprzedawcy, zdecydowanie miła dla ucha nie jest. Chińska przestrzeń publiczna nie należy do cichych, dlatego też zdziwiło mnie, że muzyka wykorzystywana przez tańczące emerytki faktycznie komuś przeszkadza.

Jednak tym, na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę i o czym nie wolno nam zapominać, jest fakt, że z punktu widzenia Pekinu każde zgromadzenie to potencjalne zagrożenie. Władza stwierdziła zapewne, że lepiej mieć ten pokaźny tańczący tłum pod kontrolą niż pozwolić, by starsze panie nadal decydowały same o sobie i bez nadzoru dokonywały wyboru muzyki i tanecznych kroków. W końcu kto wie, o czym jeszcze przy okazji tych spotkań dyskutują.

Zastanawiam się też, kiedy w końcu dostrzeżemy, jak Chiny niebezpiecznie zbliżają się w swych wewnętrznych działaniach do tego, co dzieje się w Korei Północnej. W końcu czym różni się 12 dozwolonych tańców od 18 damskich i 10 męskich jedynie słusznych fryzur, które nosić mogą Koreańczycy z Północy?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Bez przesady. Ktoś tu chciał podkręcić dramaturgię. Po pierwsze ten cały edykt, o którym się tyle pisze, to zwykłe zalecenie, a nie obowiązujące prawo. Nikt nie będzie tych wymysłów chińskiej biurokracji egzekwował, nie mówiąc o pałowaniu babć za podrygi nie do rytmu. Pekin lubi trzymać wszystko pod kontrolą, co do tego nie ma wątpliwości. Daleko mu jednak do Phenianu i jeżeli ktoś się tu do kogoś upodabnia, to raczej Korea Północna do Chin, a nie odwrotnie.

  2. Czy powyzszy No More Maps to jaks oficjalna chinska organizacja? Bo chcialbym wiedziec od kiedy w panstwoe totalitarnym „edykt” czy tez „zalecenie” nie jest ovowiazujacym prawem?

  3. Jesteśmy tajną siatką szpiegowską, ale o tym cicho sza. Nie wiem, czy dzisiejsze Chiny podpadają pod miano państwa totalitarnego. Przy najbliższej okazji zapytam tańczące babcie, co o tym sądzą i czy wywierano na nie presje ideologiczne związane z błędnym obrotem przy rytmach 你是我的小苹果。Będziemy w kontakcie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Joanno
    Tekst skądinąd ciekawy, ale zastanawia mnie, jak się to pani udało połączyć w jedną kategorię: taniec na publicznych skwerach w Pekinie i obowiązkowe fryzury w Phenianie?
    Czy Chiny zdołały dojść od rewolucji kulturalnej do zasady: każdy robi co uważa, żeby teraz wrócić do kontrolowania kto i co może tańczyć, do jakiej muzyki?
    Wiedza może niedokładna, ale potoczna wskazuje na to, że inercja i zalety, a może i konieczność kontroli, nie straciły swoich racji bytu w Chinach. To jasne, że Chiny to nie to samo co Korea Pn, ale tamtejsze obowiązkowe fryzury są znacznie drobniejszym objawem stanu umysłów rządzących. Mają znacznie solidniejsze.

  6. Ja też bym nie dramatyzował. Zbyt często opieramy się na relacjach nie znających tamtejszych realiów.

  7. Aiya!
    Za przeproszeniem, to kompletna bzdura.
    Wydano układy taneczne (do piosenki Xiao Ping Guo 小苹果), które pomagają usprawnić wszystkie grupy mięśni a niczego nie zakazano i to jest koniec historii.
    Pani autorka ma zapewne swoje powody aby wymyślać takie historyjki.
    Wydawało mi się że Polityka to poważne wydawnictwo, wstyd!

  8. I jeszcze dla udokumentowania terroru starszych pań przez rząd, link to oficjalnego ogłoszenia jedynych, poprawnych i dozwolonych kroków.

    http://v.youku.com/v_show/id_XODQ1NjA0NDI4.html