Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

30.04.2015
czwartek

Leżakowanie

30 kwietnia 2015, czwartek,

Leżą. Leżą na łóżkach, sofach i fotelach. Śpią rozłożeni pojedynczo, dwójkami, czasem całymi rodzinami, ale wcale nie sprawdzają miękkości poduszek ani sprężystości materacy. Szczelnie przykrywają tylko głowy dzieci kołdrami, żeby im światło jarzeniówek nie przeszkadzało we śnie – tak miał rozpocząć się reportaż, który kiedyś chciałam napisać. Reportaż o Ikei w Chinach i o Chińczykach w Ikei.

Od najmłodszych lat Chińczycy uczeni są wykorzystywania przerw w pracy i nauce na sen. Drzemią w środkach komunikacji, podczas przerwy na drugie śniadanie, w oczekiwaniu na posiłek. Nie potrzebują ciszy, spokoju ani ciemności. Wystarczy im oparcie głowy o autobusowe szyby, położone na stoliku dłonie lub miękkie ramię współpasażera. W Ikei potrzebują natomiast świętego spokoju, żeby im obsługa ciągle nie zwracała uwagi – mówiąc, że spać w sklepie jednak nie można.

Nie przesadzają ci, którzy twierdzą, że dział „sypialnia” w każdym sklepie Ikei w Chinach to prawdziwa sala leżakowania. Najczęściej spotkać tu można drzemiących staruszków z wnukami, bo to właśnie oni – dzieci i starsi – zmęczeni długim dniem, zakupami, a w lecie panującym na zewnątrz upałem – zazwyczaj pozwalają sobie na błogi odpoczynek.

Na początku kwietnia chińskie media podały, że szwedzka sieć sklepów z meblami postanowiła stawić czoła panującej w Państwie Środka tradycji. Firma, nie dając sobie rady z liczbą śpiochów, ich brakiem reakcji na prośby, by zbyt długo nie zajmować łóżek i sof, miała w końcu poczynić oficjalne kroki i zakazać spania, polegiwania i ucinania sobie nawet krótkiej drzemki na ekspozycyjnych materacach i fotelach.

Po kilku dniach niepokoju wszystko jednak wróciło do normy. Margaret Ma, przedstawicielka Ikei w Chinach, poinformowała, że firma nie wprowadziła żadnych nowych zasad, które ograniczałyby swobodę klientów. Napisanie reportażu o leżakowaniu w sklepach Ikei wciąż jest więc możliwe.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Po twardych chińskich materacach, sam bym się chętnie zdrzemnął w Ikei 🙂

  2. wow. myslałam że popoludniowa sjesta jest praktykowana tylko ww Hiszpani. Chinczycy w Ikei to musi byc widok