Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin

17.11.2009
wtorek

Sklepik bez nazwy

17 listopada 2009, wtorek,

Czasem wydaje mi się, że jest tam wszystko, czego mi potrzeba.

Sukienki, swetry, płaszcze. Albo sukienki, bluzki i koszulki. W zależności od pory roku. Tłumy w sobotnie i niedzielne popołudnia. Miła swoboda ruchów w poniedziałkowe poranki.

Tak jest w moim ulubionym sklepiku z ciuchami. Ulubionym w całym Szanghaju. A może ulubionym tak w ogóle? Wszędzie? Możliwe.

Jego istnienie odkryłam zupełnie przypadkowo. Łażąc po mieście bez celu kiedyś tam na początku mojego mieszkania w Chinach. Do dziś jest jednym z głównych miejsc, które odwiedzam. A wraz ze mną koleżanki, siostra, mama, kuzynka. W zależności od tego z kim akurat w Szanghaju jestem.

Sklepik nie ma nazwy. Brak szyldu, napisów na oknach zachęcających do zakupów sezonową obniżką cen. Tam jest ona przez cały czas. Nie ma w nim ładnej ekspozycji towaru, po prostu wszystko wisi na wieszakach przytulone jedno do drugiego, by jak najwięcej pomieścić. Nie ma też możliwości zapłaty kartą kredytową, a za reklamówkę trzeba płacić, jak w spożywczym.

Są za to niezliczone ilości sukienek, spódnic, kurtek, a nawet sztucznych futer. Są swetry, tuniki, getry, marynarki i płaszcze. I nic nie byłoby w tym aż tak zaskakującego gdyby nie to, że to ubrania dobrze odszyte, wykonane z ładnych tkanin, w ciekawych wzorach i z ‚chińskimi cenami’.

Czasem można znaleźć sukienki wykańczane kamieniami po 100 czy 200 RMB. Wełniane płaszcze za 250 i swetry za 80. Bo to wszystko towar przeceniony. Nie wiadomo skąd się wziął, w jakich innych sklepach się nie sprzedał. Nie ma to jednak żadnego znaczenia skoro trafia tutaj. A tutaj na ten towar, kiedy tylko mam okazję, czekam ja. Choć zdarzają się takie chwile, kiedy w sklepiku nie ma nic, co wpadłoby mi w oko, to jednak w większości przypadków wychodzę stamtąd z nowym ciuchem.

I tak ostatnio wyczekałam sobie śliczną zimową wełnianą sukienkę… za 140 RMB.

Sklepik bez nazwy
新乐路66号 (No. 66 Xinle Road)
Otwarte od 10:00 do 22:00
Dwa sklepiki tej samej ‘sieci’ są też na 瑞金二路

P.S. Na tej samej Xinle Road odkryłam też najlepszy – jak się wydaje – sklepik z filmami. Jakość filmów bardzo dobra, a wybór ogromy. Włączając w to np. filmy, o których na łamach Polityki w tekście pt. „Chińskie kino siódmej generacji” pisał ostatnio Janusz Wróblewski.

Big Movie DVD Video
新乐路158号 (No. 158 Xinle Road)
Otwarte od 10:00 do 1:00

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. 🙂

  2. Zawsze chciałam pojechać do Chin lub Japonii.
    Czasami trafia się jakieś miejsce, do którego się przywiązujemy w taki inny sposób~ Sama trafiłam kiedyś na cudowną herbaciarnię w moim mieście, którą otworzyła sobie pewna starsza pani. Dłuższy czas chodziłam tam po południu, bo to miejsce przyciągało swoją niezwykłością.
    Takie miejsca są zaczarowane, ha.

  3. Dzieki za namiary na sklepik. Czy mozesz napisac, w jakiej cenie sa filmy na DVD5 i DVD9? Moj ulubiony sklepik, w ktorym kupowalem niekiedy polskie filmy (na rogu 淮海中路 i 乌鲁木齐路) zostal niestety zlikwidowany, i w filmy zaopatruje sie u goscia, ktory stoi w bramie Maison Mode po drugiej stronie ulicy. Niestety, ma tylko blockbustery, a kina alernatywnego/artystycznego ani troche.