Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin Bambusowy Las - Joanny Kańdulskiej pocztówki z Chin

26.03.2014
środa

Mowa publicznej przestrzeni

26 marca 2014, środa,

Zazwyczaj krótkie i zwięzłe, często dosadne. Polityczne, społeczne, gospodarcze. Ostrzegające, nakazujące, grożące palcem. Chińskie slogany.

Taka forma dialogu ze społeczeństwem ma tu długowiekową tradycję. Chociaż dazibao (大字报) – tłumaczone jako gazetka wielkich znaków – kojarzy się głównie z rewolucją kulturalną, tak warto wiedzieć, że kaligrafia wywieszana w miejscach publicznych, często na murach i ścianach była znaną metodą skutecznego rozpowszechniania przeróżnych idei już na długo przed powstaniem Chińskiej Republiki Ludowej. W czasach Mao zwyczaj ten spopularyzowano i na szeroką skalę zaczęto wykorzystywać go do celów politycznych. Jednym z głównych haseł, które towarzyszyły ruchowi stu kwiatów był zwrot: „Niech rozkwita sto kwiatów, niech współzawodniczy sto szkół!” (百花齐放,百家争鸣).

Krótkie acz dosadne hasła to stały element chińskiego krajobrazu. Po śmierci Mao, kiedy Deng Xiaoping skierował politykę Chin w stronę reform gospodarczych, jednym z bardziej charakterystycznych haseł tego okresu było sformułowanie: „Wspaniałym jest bogacenie się.” (致富光荣).

Dziś dazibao są dosłownie wszędzie. Hasła – często pisane na czerwonym tle – rozwiesza się w fabrykach, parkach, na stokach gór, wywiesza się je nad drogami, przy autostradach i w centrach miast. Zazwyczaj namawiają one do przestrzegania prawa, ochrony środowiska naturalnego, czy do bycia dobrym obywatelem. Informują też o wsparciu, jakie władza zapewnia mieszkańcom.

"Przede wszystkim człowiek. Musimy służyć i chronić prawa obywatela." (prowincja Gansu)

"Blokowanie dróg będzie surowo karane." (prowincja Hunan)

"90% wypadków powodują przeładowane ciężarówki. Bądź cierpliwy – zwolnij!" (prowincja Hunan)

"Poznaj prowincję, by doświadczyć sielanki." (prowincja Hunan)

"O cokolwiek ludzie poproszą - my reagujemy; czegokolwiek oczekują - działamy." (prowincja Hunan)

"Stawiamy na wysoką jakość. Dobre projekty poprawiają reputację naszego przedsiębiorstwa." (prowincja Henan)

Dla Chińczyków slogany nie zawsze są tylko czystą propagandą. Wiele z haseł charakteryzuje czysto komercyjny przekaz i traktowane są jako forma reklamy. Wszystkie one do dziś stanowią stały, charakterystyczny element chińskiego krajobrazu. Niestety niedostateczna znajomość języka sprawia, że spora grupa przyjeżdżających do Chin obcokrajowców nie zwraca najmniejszej uwagi na to, jakie hasła pojawiają się w chińskiej przestrzeni publicznej.

Zrozumienie billboardów zachęcających do kupna nowego samochodu, czy zapraszających na niedzielne zakupy w centrum handlowym raczej nie zmieniłyby obrazu Polski w oczach obcokrajowców. Takie reklamy są również i w Chinach. Jednak to, co wzbudza największe emocje i co sprawia, że zaczynamy na ChRL patrzeć nieco inaczej niż tylko przez pryzmat boomu gospodarczego, to hasła propagandowe, te które są nośnikiem nakazów, zakazów, ostrzeżeń, czy pochwał. Warto też zastanowić się nad tym, jak zmienia się ocena odwiedzanego przez nas kraju, kiedy udaje się nam odczytać choć niektóre z tych sloganów?

"Wszystkie siły poświęć na pracę dla Partii – to zapewni nam rozwój." (prowincja Henan)

"Zaszczep swoje zwierze dla naszego wspólnego bezpieczeństwa." (prowincja Hunan)

"Podchodź sumiennie do nawadniania pól." (prowincja Hunan)

"Bądź skrupulatny, bądź sumienny, bądź realistą – bądź odpowiedzialnym człowiekiem." Na plakacie przestawiono wizerunek Lei Fenga, żołnierza Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, który do dziś jest wykorzystywany przez propagandę jako człowiek prawy, bezinteresownie oddany Mao. (prowincja Henan)

"Trzy lata wytężonej pracy zapewnią nam świetlaną przyszłość." (prowincja Hunan)

"Zgłębiaj przesłanie XVIII zjazdu Komunistycznej Partii Chin, poświęć się dla przyszłości i rozwoju Hengnan." (prowincja Hunan)

Wiele z tych haseł to oddolna inicjatywa. Są jednak i takie, które zostały oficjalnie uznane przez władze w Pekinie za wyjątkowo ważne. Do takich należy choćby lista 50-ciu haseł przygotowanych i oficjalnie zatwierdzonych przez Chińską Partię Komunistyczną. Slogany te miały uświetnić obchody 60-lecia Chińskiej Republiki Ludowej, która przypadała na rok 2009. Wśród wybranej 50-tki znalazły się między innymi: „Nauka i edukacja wzmacniają naród” (科教兴国), „Zjednoczmy się, by pokonać trudności” (万众一心众志成城), „Poddajmy się rządom Partii” (听党指挥).

Z upływem lat i w zależności od okazji hasła oczywiście zmieniają się. Powracając do tych samych miast, pod te same pomniki, czy szkoły można zaobserwować, jak wydźwięk wywieszonego sloganu zmienia nasze postrzeganie znajomego już przecież miejsca. Poniżej trzy fotografie pomnika Mao w Kaszgarze. Wykonane w 2008, 2010 i 2013 roku. Każdy z innym przesłaniem.

"Poprawa warunków życia poprzez budowanie świadomości ekologicznej" (Kaszgar 2008, Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur)

"Podporządkuj się prawu - weź udział w Narodowym Spisie Ludności." (Kaszgar 2010, Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur)

"Uroczyste obchody 64 rocznicy powstania Chińskiej Republiki Ludowej" (Kaszgar 2013, Region Autonomiczny Sinciang-Ujgur)

PS Od 1979 roku ważnym elementem krajobrazu stały się też hasła dotyczące polityki jednego dziecka, ale te jako szczególnie interesujące przedstawię w jednym z następnych wpisów.

*Sebastianowi dziękuję za pomoc w tłumaczeniu niektórych haseł.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Przywróciła Pani stare wspomnienia ) W latach 60-tych, gdy byłem w wojsku, całe jednostki wojskowe to było jedno wielkie czytanie transparentów i dydaktycznych plakatów w formacie co najmniej 3 x 5 metrów. Przez pewien okres brałem udział w przygotowywaniu takich plakatów. Wydawano na ten cel olbrzymie kwoty na farby (wszystko było ręcznie malowane) na płótna, czy na poszukiwane w tych czasach płyty paździerzowe. Muszę przyznać, ze starano się, by nie były to hasła bez znaczeń, czy plakaty nie mówiące nic. Starano się, by te wszystkie ówczesne reklamy o pracy, partii były bardzo podobne do tych obecnych w Chinach. Nie było telewizji (prawie), były przede wszystkim gazety, więc starano się do głów nie tylko młodych wkładać przeróżne hasła, które miały pomagać w pracy, w obronności czy w tworzeniu lepszego życia. Jakie czasy takie metody. Język był prosty i nie skomplikowany. Takie samo odnoszę wrażenie, czytając tłumaczenia chińskich haseł. Prosty język najbardziej przemawia i dociera do człowieka, poza tym daje się zapamiętać, co też jest bardzo ważną przesłanką. Świat się zmienia, lecz pewne metody, najprostsze, są ważnym przekaźnikiem między władzą a ludźmi, dają poczucie więzi i wzajemnego zrozumienia, że wspólna droga ku przyszłości, to najlepsza rzecz którą można osiągnąć, gdy razem kroczymy do wytyczonego celu.

  2. Autorka porusza ciekawą sprawę. Tekstowi daje jednak tytuł „mowa publicznej przestrzeni”, co jest nadobszerne wobec wąskiego ujęcia tematu. Jeśli już, to może lepiej byłoby zatytułować tekst np tak: „przemowa publicznej przestrzeni”, albo „karcenie w publicznej przestrzeni”.
    Publiczna przestrzeń i to w jaki sposób ona do użytkownika mówi, jest sprawą niezwykle ciekawą, zagadnieniem obszernym, do odzwierciedlającym relacje kulturowe w danym miejscu czy kraju.
    Np. autor „przestrzeni publicznej” zaprojektował w określonym miejscu chodniki, a w innych miejscach trawniki. I uznał to za bardzo dobre. Użytkownik jednak depcze trawniki, bo chodnik zmusza go do poruszania się niezgodnie z celem ruchu, jaki ma w swojej głowie.
    Czy Chińczyk chodzi po linii zygzakowatej, czy owalnej?

    Ciekawe byłoby zbadanie, jak „przemowa” „wielkich liter” kształtuje Chińczyka. „Zgłębiaj przesłanie XVIII zjazdu Komunistycznej Partii Chin…” Czy Chińczyk zgłębia ? I po czym to poznać?
    Albo: „Bądź skrupulatny, bądź sumienny, bądź realistą – bądź odpowiedzialnym człowiekiem.” Czy od tego Chińczycy są bardziej sumienni i bardziej realistyczni?
    Znając odpowiedź, będziemy wiedzieli, że odbywa się dialog w przestrzeni publicznej. Jedna strona „przemawia”, a druga – odpowiada.
    Bardzo by to pomogło wejrzeć głębiej w Chiny, co wydaje się niezwykle frapującym zajęciem.

  3. Problem odwrotny. Cały czas dziwne Chiny dla Europejczyków poprzez pokazywanie normalności albo i nie.
    Tymczasem niedawno chińska ekipa ze 30 osób robiła dla SisiTV przez 2 tygodnie program (35 minut) o europejskiej piłce nożnej i problematyce kibiców, lekarzy itp. Co ciekawe, moderatorką jest była najlepsza niemiecka piłkarka z drużyny mistrzyń świata. Zapowiadała po chińsku.
    Zwracam stąd szanownej Pani uwagę, że czasy się zmieniają. Być może właśnie Europa to kraj dziwolągów oglądanych przez chińską normalność jak małpki w ZOO. A może ciekawe zajęcie dla Pani.
    Bo do tej pory o takim odwróceniu perspektywy nigdy nic nie słyszałam.
    Pozdrowienia.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Slogan „niech rozkwita sto kwiatów” 百花齐放,百家争鸣 towarzyszył „ruchowi stu kwiatów” w 1956 roku. Rewolucja kulturalna zaczęła się dopiero w 1966 roku i nie ma z tym sloganem nic wspólnego.

    http://bambusowylas.blog.polityka.pl/2014/03/26/mowa-publicznej-przestrzeni/

    Slogany na murach, które Pani publikuje to nie żadne dazibao (wywieszane spontanicznie przez ludzi), tylko po prostu urzędowe slogany (口号). Ja wiem, że angielska wikipedia w haśle „dazibao” publikuje zdjęcie takiego sloganu, ale wikipedia czasem niestety wprowadza w błąd. Jeżeli chce Pani wiedzieć jak wygląda dazibao, to proszę zatrzymać się w jakimś mieście i zapytać Chińćzyka w wieku 50+. Albo zajrzeć do chińskiej baidupedii:

    http://baike.baidu.com/link?url=Tgmtgcdgiahnbgsxvs79Q7h8wxNyIwGsoj2yVEYpP8w5Wv9J9EFmzU_jBwXkvP7H

  6. @ Wade Watts
    Slogan „Niech rozkwita sto kwiatów, niech współzawodniczy sto szkół!” (百花齐放,百家争鸣) oczywiście towarzyszył „ruchowi stu kwiatów”, a nie rewolucji kulturalnej. Dziękuję za wyłapanie tego błędu. Pozwolę sobie poprawić to również w tekście.

    Jeśli zaś chodzi o zastrzeżenia do dazibao (大字报), to faktycznie błędne jest zdanie „Dziś dazibao są dosłownie wszędzie.” To uproszczenie na które sobie niepotrzebnie pozwoliłam, bo wprowadza czytelnika w błąd. Istotą tekstu jest natomiast stwierdzenie: „Chociaż dazibao (大字报) – tłumaczone jako gazetka wielkich znaków – kojarzy się głównie z rewolucją kulturalną, tak warto wiedzieć, że kaligrafia wywieszana w miejscach publicznych, często na murach i ścianach była znaną metodą skutecznego rozpowszechniania przeróżnych idei już na długo przed powstaniem Chińskiej Republiki Ludowej. (…) Krótkie acz dosadne hasła to stały element chińskiego krajobrazu.”

    W tekście omawiam hasła, które pojawiają się w przestrzeni publicznej. Czy nazwałabym je kǒuhào (口号)? Mam co do tego wątpliwości. Słowo to, używane w języku potocznym, oznacza slogan, hasło, motto, ale nie jest ono kreśleniem zarezerwowanym dla tego typu sloganów. W związku z tym pojawia się pytanie, czy faktycznie byłoby ono odpowiednie?

  7. Nie wiem, czy mówi Pani po chińsku, ale jeśli zapyta Pani Chińczyków, to odpowiedzą, że to właśnie kouhao, czyli slogany. Zazwyczaj nazywa się je po prostu „sloganami na murach” 墙上口号:

    https://www.google.com.hk/search?q=%E5%A2%99%E4%B8%8A%E5%8F%A3%E5%8F%B7&newwindow=1&safe=active&espv=210&es_sm=122&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=USJGU7qAD8quPNehgLgJ&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1600&bih=739

  8. @ Wade Watts
    Dziękuję za wskazówki i podpowiedzi.
    Pozdrawiam serdecznie